wtorek, 23 kwietnia 2013

Recenzja recenzja;) Bubel czy hit?:)

Witajcie :) Mam dla Was dzisiaj recenzję kremu :) Zacznijmy od tego że moja cera należy raczej do tych tłustych :) Potrzebowałam kremu , który zredukuje świecenie i ładnie odświeży mi skórę :) wpadłam mi kiedyś w ręce próbka tego kremu , już nie pamiętam skąd ją miałam, byłam zachwycona :) Buzia mi się nie świeciła, czułam , że jest ładnie napięta i odświeżona :) Wiele się nie zastanawiając pobiegłam do drogerii Natura  i kupiłam pełnowymiarowe opakowanie.






Bielenda krem na dzień i na noc do skóry mieszanej i tłustej  z ogórkiem i limonka :) Jego konsystencja jest bardzo fajna. Lekko zielony krem szybko się wchłania , zapach dla mnie bardzo świeży , ale z czasem może męczyć. Cena, szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie ile to było, ale myślę, że poniżej 20 złotych. Widziałam go tylko w Naturzę , nie wiem czy jest dostępny gdzieś indziej również.

Powyżej plusy tego produkty i niestety na tym się kończą pozytywne strony tego zakupu.  Bardzo się rozczarowałam tym produktem. Próba zdziałała na mojej twarzy cuda , a pełnowymiarowy produkt, niestety, się nie sprawdził. Pierwsze co zauważyłam to, zapychał mi pory bardzo. Żaden z poprzednich kremów tego nie robiła, a ten zaskoczył mnie negatywnie w tym temacie. Na początku redukował świecenie, ale później było tylko gorzej. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało . Myślałam, że znalazłam krem, który pomoże mojej skórze, ale jedynie się zawiodłam. 

Nie polecam tego kremu. U mnie się nie sprawdziła, a ręcz troszkę zaszkodził. Z czystym sumieniem należy do moich bubli urodowych, które nigdy więcej nie zagoszczą w mojej łazience. 

Może Wy polecicie mi jakiś dobry krem ?



Buziaki 

czwartek, 18 kwietnia 2013

Recenzje tuszy do rzęs:)

Dzisiaj mam dla Was recenzję trzech tuszy do rzęs. które używałam przez kilka ostatnich miesięcy :)


Pierwszy z nich to tusz Rimmel Scandaleyes . Jego zadaniem jest pogrubiać  rzęsy:) Moja wersja nie jest wodoodporna. Z reguły nie używam tuszów wodoodpornych , bo ciężko się je zmywa :) Ten tusz spełniał swoje zadanie. Na początku byłam z niego bardzo zadowolona ,jednak później zaczął sklejać moje rzęsy. Takiego efektu chyba żadna z nas nie lubi . Plusem jest jego cena, bo spokojnie znajdziecie go w cenie do 30 złotych :) Wymęczyłam go do końca i myślę , że po raz kolejny go nie kupię :)  Podsyłam Wam link do serwisu wizaz.pl , gdzie rownież możecie poczytać jego recenzję. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47715




Kolejny tusz to firma Maybellin The Colossal Volum' Express. Za zadaniem zwiększyć  objętość i to moim zdaniem robi :) Moje rzęsy bardzo polubiły się z tym tuszem :) Ładny, intensywny czarny odcień, fajna szczoteczka. Dobrze rozczesuję rzęsy i również trochę je wydłuża :)  Jest to jeden z tuszy do , których często wracam i które są moimi ulubieńcami :) Ja bardzo go polecam :) U mnie sprawdził się bardzo dobrze:)
Cena ok. 25 zł :)



No i ostatni z produktów :) Rimmel Extra Super Lash , jeden z lepszy tuszy jakie dotąd stosowałam :) Bardzo fajna szczoteczka pogrubia i ładnie rozczesuję rzęsy :) Na początku trochę  sklejał rzęsy , ale z czasem się to poprawiło:) Jedyny minus jaki zauważyłam to, że nabiera za dużo tuszu na szczoteczkę, ale jakoś można sobie z tym poradzić :) W moim przypadku nie zauważyłam żeby się osypywał.Dostępność i cena również na plus:) Ten tusz na długo zagości w mojej kosmetyczce, bo daje mi efekt taki jaki chce uzyskać:)

Tak prezentują się moje rzęsy " potraktowane" tym tuszem :) Przepraszam za nie wyraźne zdjęcie, ale jeszcze nie dorobiłam się dobrego aparatu. Ale to może wkrótce :)) 


Jacy są Wasi ulubieńcy jeśli chodzi o tuszę do rzęs? Macie jakiś godny polecenia? Chętnie wypróbuję :)) 


Pozdrawiam :))

środa, 17 kwietnia 2013

Hair Inspirations:)

Cześć :) Dziś mam dla Was garść zdjęć inspiracji, które mnie motywują do zapuszczania moich własnych włosów :) Nawet jeśli któraś z Was ich nie zapuszcza to są to piękne zdjęcia , na których warto zawiesić oko:)  Zaczynamy :










Zdjęcia pochodząc ze stron internetowych :http://weheartit.com/  ,   http://somehairinspiration.tumblr.com/  ,   http://pinterest.com/.

Jest wiele innych stron , które "wchłaniają" mnie na wiele godzin. Przeglądam tysiące stron z różnymi fantastycznymi zdjęciami , które inspirują i na które miło jest popatrzeć :)

Co jakiś czas będę szukała  dla Was takich zdjęć :) Dajcie znać czy Wam się podobają :)


Pozdrowienia :))  


xoxoxo

niedziela, 14 kwietnia 2013

PRZESTROGA!!

Witajcie. Dziś szybki post o katastrofie , której dokonała produkt  Schwarzkopf, Got2b, Blow It Straight u jednej z blogerek. To co ten produkt zrobił z jej pięknymi włosami to jest po prostu niewyobrażalne.  Nic innego jej nie pozostało to ścięcie długich włosów do wysokości brody;( najgorsze jednak jest to , że firma S. nie ustosunkowała się do tego w ogóle. Zbyła ją i tyle. Ja więcej nic z tej firmy nie zakupię. Ten produkt , a właściwie efekt jego zastosowanie, skutecznie mnie odstraszył. ! 

Poniżej wklejam Wam link do bloga Pani Domu , gdzie dokładnie możecie się zapoznać z efektami tego paskudztwa. 


http://panidomunazakupach.blogspot.co.uk



Piszę o tym ku przestrodze nas wszystkich. Myślę , że nikt nie chciałby się przekonać o działaniu tego produktu na własnej skórze.  a Pani Domu bardzo współczuję i życzę wytrwałość w odbudowanie włosów. Głowa do góry :)

wtorek, 9 kwietnia 2013

Projekt DENKO- Marzec 2013

Witajcie :) Dziś projekt denko. Niestety są to tylko 4 produkty. Muszę się z mobilizować, bo wiele rzeczy czeka w kolejce na przetestowanie :)  Zaczynamy :) Wszystkie cztery produkty służą do pielęgnacji :)




Jak widać trzy z czterech pokazanych produktów są do włosów :) Pierwszy z nich : szampon granier ULTRA DOUX olejek z awokado i masło karite . Jego zadaniem jest odbudowanie włosów suchych i zniszczonych . Ja od szamponu wiele nie wymagam, skupiam się bardziej na działaniu odżywek i masek. Jemu nie mam nic do zarzucenia. Nie podrażnia , nie plącze włosów , nie sprawia , że są nie miłe w dotyku i bardzo ładnie pachnie :) Pewnie do niego wrócę za jakiś czas :)

Zdenkowany w zeszłym miesiącu został również szampon z Farmony ze skrzypem polnym do włosów wypadających i zniszczonych. Na moich włosach ten szampon się nie sprawdził. Ani nie sprawił, że włosy mniej wypadały, ani nie pomógł w ich odbudowie. Za to koszmarnie je plątał. Plusem jest to , że jest łatwo dostępnym i w przystępnej cenie. U mnie w łazience na pewno nie zagości po raz drugi :)

Ostatni produkt do włosów to odżywka Timotei z zieloną herbatą. Producent piszę na opakowaniu, że jest w 100 % naturalna. Nie zawiera parabenów, sylikonów. Z czystym sercem mogę polecić ten produkt. Pięknie pachnie , wygładza włosy, bardzo ładnie się po niej błyszczą. Dla mnie jest to odżywka do , której powrócę na pewno:) 

Ostatni produkt to żel pod prysznic z firmy Radox. Nigdy wcześniej nie miała  żadnego kosmetyku z tej firmy , ale skuszona recenzjami zdecydowałam się na ten. Kremowy żel z mlekiem miał nawilżać i to właśnie robił. Zostawiał na skórze przyjemne uczucie nawilżenia i pięknego zapachu :) Jest to bardzo tani produkt , ale spełnia w 100 % swoje zadanie. Jedyny minus jakiego się doszukałam to wydajność. Niestety jest mało wydajny, ale za taką cenę ( ja kupiłam go za 0.70 Ł ) nie jest to wielki mankament. Jest mnóstwo zapachów , więc pewnie następnym razem zdecyduję się na jakiś inny . Tak dla odmiany:)


I na koniec, w związku z tym, że postanowiłam się zdrowo odżywiać i powoli zmieniam swój sposób jedzenia, przedstawiam Wam jedno z moich śniadań :)


Płatki musli z mlekiem :) Dodałam do nich trochę rodzynków , banana i żurawinę:) 

A jakie Wy macie pomysły na zdrowe śniadania ?   No i rzecz jasne, jakie produkty udało Wam się zdenkować ?:)) 



POZDROWIENIA